:::: MENU ::::

Finanse Mazury

Kredyty – Inwestowanie – Oszczędzanie

Aktualności

Szybko rośnie popyt na kredyty z MdM

Kolejne tygodnie potwierdzają, że dobry start MdM w styczniu nie był przypadkiem. W dwa miesiące Polacy wzięli już 2680 kredytów z dopłatami, a wartość pomocy sięgnęła 59,8 mln zł. Zdecydowanie wzrosło też znaczenie kredytów MdM na rynku finansowania nieruchomości, ich udział można szacować już na co najmniej 10 proc. Przy utrzymaniu się zainteresowania programem MDM z ostatnich tygodni, roczne wykorzystanie pomocy wyniosłoby ok. 500 mln zł z zarezerwowanych 600 mln zł.

Jak informuje Bank Gospodarstwa Krajowego, zainteresowani z tegorocznej puli dopłat wyczerpali już prawie 10 proc. Przyszłoroczna pula, wynosząca 715 mln zł, stopniała o prawie 4,8 mln zł. Znaleźli się również trzej chętni na mieszkania, które mają zostać oddane do użytku dopiero w 2016 r. i to właśnie z dopłat na 2016 r. mają zarezerwowaną kwotę dofinansowania na 57 tys. zł.

Średnia wartość dopłaty wyniosła 22 301 zł, choć oczywiście ze względu na różnice cen nieruchomości mocno się waha pomiędzy poszczególnymi regionami Polski. Najmniejsza jest w lubelskim – 18 773 zł, a najwyższa w pomorskim – 24 613 zł.

Województwo pomorskie liderem. Podkarpacie na końcu
Jeśli chodzi o wykorzystanie programu MdM, to po dwóch miesiącach jego obowiązywania zdecydowanym liderem okazało się woj. pomorskie. To tam od początku roku udzielono najwięcej, bo 433 kredyty z dopłatami (od 10 do 15 proc. wartości mieszkania lub domu na rynku pierwotnym). Przewagę Pomorza szczególnie widać, gdy weźmie się pod uwagę liczbę uzyskanych kredytów z MdM w relacji do liczby mieszkańców województwa. Patrząc pod tym kątem na drugim miejscu znalazło się woj. wielkopolskie z 416 wnioskami kredytowymi. Na trzeciej pozycji woj. warmińsko-mazurskie, mimo, że ma jedynie 162 kredyty z dofinansowaniem, dalej jest lubuskie – 92 kredyty i na piątym mazowieckie (422). Poza tym jeszcze podlaskie i dolnośląskie osiągają odsetek kredytów z dopłatami w stosunku do liczby mieszkańców przekraczający średnią w kraju. W pierwszym przyznano 95 kredytów MdM, a w drugim 212. W pozostałych województwach wykorzystanie pomocy MdM wypada poniżej średniej krajowej. Szczególnie słabo wygląda to w Rzeszowie i okolicach oraz na Śląsku i w Świętokrzyskim.

czytaj całość

Ile naprawdę wynoszą dopłaty w MdM?

15-proc. dopłata do kupowanej w ramach Mieszkania dla Młodych nieruchomości może wynieść mniej niż 12 proc., a przy większej powierzchni, nawet 7 proc. Różnice biorą się ze sposobu wyliczania dopłat oraz polityki niektórych banków, które przy MdM pobierają wyższą marżę.

Dopłata w programie MdM wcale nie jest liczona od ceny zakupu nieruchomości, a według „średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych dla danej gminy”. W uproszczeniu wskaźnik ten obrazuje przeciętny koszt budowy metra kwadratowego mieszkania na danym obszarze i jest podstawą wyznaczania nie tylko dopłaty, ale i limitów cenowych MdM, w których trzeba się zmieścić chcąc otrzymać pomoc skarbu państwa. Limit to po prostu wskaźnik dla danego obszaru powiększony o 10 proc.

Osoby nabywające mieszkanie w cenie bliskiej limitom otrzymają więc procentowo mniej niż ci, którzy kupią mieszkanie tańsze – wysokość dopłaty w danej lokalizacji nie jest bowiem zależna od ceny za metr kwadratowy, a jedynie od powierzchni i to tylko do 50 mkw. (przy metrażu większym powierzchnia też nie ma znaczenia). Jak to się przekłada na konkretnego klienta? Home Broker policzył, ile rzeczywiście wynosić będzie rządowa dopłata, zwracając także uwagę na to, że pierwsze oferty kredytów MdM mają marże wyższe od standardowych pożyczek.

6,8 proc. dla beneficjenta
Jako przykład weźmy osobę, która w Warszawie kupuje 50-metrowe mieszkanie w cenie minimalnie niższej od limitu – 5864 zł za mkw. Cena mieszkania to zatem 293,2 tys. zł i przyjmijmy posiadanie 5-proc. wkładu własnego. Kto nie korzysta ze wsparcia państwa, musi więc pożyczyć 278,5 tys. zł, a w obecnych warunkach rata takiego kredytu wynosi 1517 zł w przypadku rozliczenia go na 25 lat.

Czytaj całość

Źródło: fundi.pl

Kredyty walutowe dały odetchnąć

Drugą połowę 2013 roku, posiadacze walutowych kredytów hipotecznych mogą zaliczyć do udanych. W tym czasie spadła bowiem wysokość rat tych zobowiązań. Powodów do narzekania nie mają także osoby zadłużone w polskim złotym, w przypadku których miesięczne raty kredytowe w minionym półroczu były bardzo stabilnie – wynika z Kredytometru, comiesięcznego zestawienia Comperia.pl.

– Kredytometr Comperia.pl informuje o tym, jak w danym miesiącu zmieniała się wysokość rat kredytów hipotecznych – wyjaśnia Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. – W naszej analizie uwzględniamy kredyty na kwotę 200 tys. zł, których okres spłaty wynosi 30 lat. Przyjmujemy, że takie modelowe zobowiązania zostały zaciągnięte w październiku 2008 r. w polskim złotym oraz trzech najważniejszych walutach obcych tj. franku szwajcarskim, euro i dolarze amerykańskim.

Oprocentowanie stabilne

Ostatnie sześć miesięcy nie przyniosło znaczących zmian w oprocentowaniu kredytów hipotecznych. W przypadku zobowiązań mieszkaniowych wyrażonych w dolarze amerykańskim i polskim złotym wahania tego parametru wyniosły zaledwie 0,01 pkt. proc., a w przypadku franka szwajcarskiego w ogóle się nie zmieniły. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w odniesieniu do kredytów hipotecznych denominowanych w euro. W ciągu ostatniego półrocza wartość oprocentowania takich zobowiązań wzrosła z poziomu 1,69 proc. (lipiec 2013 rok) do 1,81 proc. (grudzień 2013 rok).

Źródło: eGospodarka.pl

Umów się na spotkanie Zadzwoń - 695 99 57 44